„Echoes Of The Damned” kończyło się powrotem porzuconych wersji siebie. „Throne of Bones” pokazuje, co z nich zostało: kości, z których buduje się tron.
Nie ma tu pre-refrenu — zwrotka przechodzi prosto w refren. Tak samo będzie w „Blood On The Crown”, „Veins of Steel” i „Salt In The Wound”.
Kości dawnych marzeń
Pierwsze wersy: „I sit on a throne built from everything I killed / Bones of old dreams, skulls of promises unfulfilled” — siedzę na tronie zbudowanym ze wszystkiego, co zabiłem; z kości starych marzeń i czaszek niespełnionych obietnic.
I dalej: „Crown made of silence, robe sewn from regret” — korona z ciszy, płaszcz uszyty z żalu.
To nie jest tron zdobyty na kimś. Każdy jego kawałek to coś, z czego trzeba było zrezygnować samemu.
Uśmiech w lustrze
„Yet I smile in the mirror — this is as good as it gets” — a jednak uśmiecham się w lustrze: lepiej już nie będzie.
To trzeci utwór na tej płycie z lustrem, po „Gods In The Mirror” i „My War Is Holy”. Tam pokazywało boga i dawało zgodę na walkę. Tutaj pokazuje kogoś, kto pogodził się z ceną.
Zwrotka kończy się bez złudzeń: „No angels are coming, no devils descend / Just me and the empire I burned to the end” — nie przyjdą anioły ani diabły; tylko ja i imperium, które spaliłem do końca.
Chłopak, który wierzył
Druga zwrotka: „Here lie the versions of me that I had to slay / The boy who believed, the fool who tried to stay” — tu leżą wersje mnie, które musiałem zabić: chłopak, który wierzył, i głupiec, który próbował zostać.
Chłopak pojawił się już w „Echoes Of The Damned” — tam marzył na scenie. Tutaj leży pod tronem.
„Their graves are my pillars, their blood is my wine” — ich groby są moimi filarami, ich krew moim winem.
Jedyny dom
Refren: „This is my kingdom of bones… / This is my empire of stone… / I rule the ruins alone…” — to moje królestwo z kości i imperium z kamienia; rządzę ruinami sam.
Mostek: „They said I would fall… / They said I’d break… / Instead I built a palace… / from every mistake…” — mówili, że upadnę, że pęknę; a ja z każdego błędu zbudowałem pałac.
Outro: „Throne of bones… / my only home…” — mój jedyny dom. W „King Of My Chaos” na poprzedniej płycie padało „I’m never going home!”. Tutaj dom się znalazł — tylko że jest nim tron z kości.
Utworu posłuchasz na Spotify, Apple Music i YouTube Music.
W kolejnym wpisie opowiem o „Voice of the Damned” — o głosie duszonym latami, który w końcu wydostaje się na wierzch.
Dziękuję, że tu jesteś.
Adam Smentoch Twórca projektu Dust Anthem





