„Become The Storm” kończyło mostek słowami „I leave myself behind”. „Chainsaw Lullaby” pokazuje, jak takie pożegnanie może brzmieć: jak kołysanka.
To najbardziej niepokojący pomysł na płycie. Żeby go dobrze usłyszeć, trzeba od razu wiedzieć, komu ta kołysanka jest śpiewana.
Komu śpiewa się kołysankę
Pierwsza zwrotka bierze słowa z dwóch znanych kołysanek: „Hush little baby, don’t say a word…” i „Rock-a-bye baby, on the treetop…”.
Ale „baby” w tej piosence to nie dziecko. Pre-refren mówi to wprost: „Close your eyes… say goodbye… / To everything you used to be…” — zamknij oczy, pożegnaj wszystko, czym byłeś.
Outro nie zostawia wątpliwości: „Hush little baby… / now the old me is dead…” — śpij, maleńki, stary ja nie żyje. Kołysanka jest śpiewana dawnemu sobie.
Nowy świat
„Daddy’s gonna buy you a brand new world… / But first I’m gonna burn the one we had…” — tatuś kupi ci nowy świat, ale najpierw spalę ten, który mieliśmy.
W tradycyjnej kołysance obiecuje się prezent. Tutaj obietnica jest ta sama, tylko warunek inny: stary świat musi najpierw zniknąć.
Zwrotka kończy się zdaniem: „When the old life breaks, the new one won’t stop…” — kiedy stare życie pęknie, nowe już się nie zatrzyma.
Dobranoc porażkom
Druga zwrotka kończy się serią pożegnań: „Goodnight my failures, goodnight my fears… / Goodnight to all those wasted years…” — dobranoc moim porażkom, moim lękom, wszystkim zmarnowanym latom.
Tu kołysanka robi dokładnie to, co kołysanki robią: usypia. Tylko usypia to, czego już nie chce się budzić.
Wcześniej w tej samej zwrotce: „House of cards built on pretty lies…” — domek z kart zbudowany na ładnych kłamstwach.
W końcu wolny
Mostek: „Sleep tight… little broken child… / I’m killing what you were…” — śpij spokojnie, małe złamane dziecko; zabijam to, czym byłeś. Trzeba to czytać tak, jak tekst to ustawia: „what you were” — nie kogoś, tylko to, kim się było.
I dalej: „One last breath… of who I used to be… / Then I rise… finally free…” — ostatni oddech tego, kim byłem, a potem wstaję, w końcu wolny.
Ostatni refren: „Watch the old world fucking die!” — patrz, jak stary świat, kurwa, zdycha. To pierwszy z pięciu utworów na płycie z plakietką [E]. A outro kończy się słowami „welcome to my head…” — cała ta kołysanka dzieje się w głowie.
Utworu posłuchasz na Spotify, Apple Music i YouTube Music.
W kolejnym wpisie opowiem o „Gods In The Mirror” — o bogu, którego szukało się na zewnątrz, a który patrzy z lustra.
Dziękuję, że tu jesteś.
Adam Smentoch Twórca projektu Dust Anthem





