To ostatni wpis z serii o „From Dust to Defiance” i ostatni utwór na płycie. Pięć minut, najdłuższy na albumie, i jedyny, który dostał pełną filmową oprawę.
„Against the Tide” miał być finałem, w którym spotykają się wszystkie wcześniejsze wątki: ogień, strata, przegrana, zdrada, upór i zmęczenie.
Prąd, który ciągnie w dół
Utwór otwiera zdanie: „The tide pulls me under, it’s drowning my soul”. Fala ciągnie mnie pod wodę, topi moją duszę.
Woda to zupełnie inny przeciwnik niż ogień z pierwszego utworu. Ognia można uniknąć, można go ugasić. Prądowi nie da się nic zrobić — można tylko płynąć albo dać się ponieść.
Zamknięcie płyty tym obrazem było świadomym wyborem. Przez cały album bohater walczył z rzeczami, które mu się przydarzyły. Tutaj po raz pierwszy mierzy się z czymś, co po prostu jest i nie zamierza ustąpić.
Finał, który nie jest zwycięstwem
W trzeciej zwrotce pada zdanie: „They said I’d drown, that the tide’s too strong” — mówili, że utonę, że prąd jest za silny.
Zwróć uwagę, że w refrenie nie ma ani słowa o tym, że prąd został pokonany. Jest tylko deklaracja: „Against the tide, I’ll rise, I’ll break through the storm” — pod prąd podniosę się i przebiję przez burzę.
Mogłem napisać zakończenie, w którym bohater wygrywa. Nie napisałem, bo byłoby nieprawdziwe. „Defiance” nie oznacza zwycięstwa. Oznacza opór niezależnie od wyniku — i tylko to ten album obiecuje.
Wszystko, co płyta ma do zaoferowania
Brzmieniowo zebrałem tu wszystko: chóralny refren z „Unyielding Light”, ciężar gitar z „Shades of Betrayal” i przestrzeń z „Echoes of Defeat”.
Utwór narasta przez pięć minut prawie bez przerwy, a ostatnia zwrotka wchodzi dopiero wtedy, gdy słuchacz jest już pewien, że to koniec. Chciałem, żeby płyta zostawiała po sobie wrażenie czegoś, co jeszcze trwa.
Bo tak właśnie jest. Następny album zaczyna się dokładnie w tym miejscu.
Dziewięć utworów, jedna decyzja
Jeśli dotarłeś do tego wpisu przez wszystkie poprzednie, to znasz już całą drogę: od ognia, przez stratę i zdradę, aż tutaj.
Ta płyta nie mówi, że będzie dobrze. Mówi coś prostszego i moim zdaniem uczciwszego: że można iść pod prąd i że sama ta decyzja już coś znaczy.
Posłuchaj „From Dust to Defiance” w całości, w kolejności. Dziewięć utworów to jedna historia i dopiero razem mają sens.
Całego albumu posłuchasz na Spotify, Apple Music i YouTube Music.
Dziękuję, że przeszedłeś ze mną tę drogę do końca.
Adam Smentoch Twórca projektu Dust Anthem





