Nowa płyta, „Veil of Mystery”, wychodzi 15 stycznia. Do tego dnia będę tu codziennie pisał o jednym utworze — dziewięć wpisów, dziewięć utworów, ostatni w dniu premiery.
„Mystery” otwiera płytę o kobiecej tajemnicy i o oddaniu się jej. To utwór, od którego wszystko się zaczyna — i do którego płyta jeszcze raz wróci.
Kobieta zbudowana z natury
Pierwszy wers: „Her eyes hold the moon, in a tide I can’t read” — w jej oczach jest księżyc, przypływ, którego nie umiem odczytać.
Cała pierwsza zwrotka składa ją z żywiołów: duch jak rzeka, głos jak wiatr, gwiazdy w duszy. Druga idzie dalej: „Her laughter’s a storm, her silence a sea” — jej śmiech to burza, jej milczenie to morze.
Nie ma tu ani jednego szczegółu z codzienności. Ona nie jest opisana jak człowiek z sąsiedztwa, tylko jak pogoda — coś, czego się nie kontroluje.
Rozum przegrywa
Już w czwartym wersie pada: „Lost in her cycles, where my reason loses control” — gubię się w jej rytmach, mój rozum traci kontrolę.
W drugiej zwrotce: „My logic unravels in her mystical ways” — moja logika się pruje. A w mostku: „No map can guide me… no logic can save” — żadna mapa nie poprowadzi, żadna logika nie uratuje.
To nie jest skarga. W tej piosence utrata kontroli nie boli. Jest ceną, którą ktoś płaci chętnie.
Śmierć, która nie jest śmiercią
W trzeciej zwrotce stoi zdanie, które łatwo przeczytać źle, bo przecina je koniec wersu: „I’m lost in her nature, embracing my death / Of ego and reason, reborn in her grace”.
Czytane w całości mówi: przyjmuję śmierć mojego ego i rozumu, odradzam się w jej łasce. Nie chodzi o koniec życia, tylko o koniec kogoś, kto musiał wszystko rozumieć.
Ten sam ruch powtórzy się na płycie jeszcze kilka razy: zgubić się, żeby się odnaleźć.
Motyw, który wróci
Refren daje płycie tytuł: „Veil of her mystery… it pulls me under… / Veil of her mystery… I surrender…” — zasłona jej tajemnicy wciąga mnie pod powierzchnię, poddaję się.
Outro brzmi: „From the veil of her mystery… through the night I will roam”. Każde z dziewięciu outr na tej płycie zaczyna się tak samo — od „From the”. To drobny szczegół, ale słychać go, kiedy się słucha całości.
A cała ta piosenka wróci jeszcze raz, prawie w tych samych słowach. O tym — za pięć wpisów.
Utworu posłuchasz na Spotify, Apple Music i YouTube Music.
W kolejnym wpisie opowiem o „Blinding Love” — o miłości, którą pije się jak truciznę, wiedząc, że nią jest.
Dziękuję, że tu jesteś.
Adam Smentoch Twórca projektu Dust Anthem





